TREND ALERT- SILVER & RED AGAIN

Witajcie Silverowiczki

Zgodnie z obietnicą, powracam na bloga. Konwencja szybkich stylizacji zostanie zachowana, co powinno szczególnie ucieszyć osoby, które lubią pooglądać fotki i krótkie filmiki. Dziś pojawia się jedno z moich ulubionych wiosenno-letnich połączeń kolorystycznych, a mianowicie srebrna szarość w towarzystwie soczystej czerwieni.

To fantastyczne połączenie dawno temu skradło moje stylowe serce i wiele razy pokazywałam je na blogu. Kiedy zaczęłam przeglądać archiwalne zdjęcia, znalazłam bardzo ładny wpis z początku maja 2018… Przypadek? Nie sądzę. Jak widać, kiedy tylko nadchodzi maj, sięgam po czerwień, która w towarzystwie srebrnej szarości, prezentuje się wyjątkowo.

Jeśli, tak jak ja, lubicie któryś z tych kolorów, a jeszcze lepiej oba, mam dla Was wspaniale wieści. Czerwień, w co trudno uwierzyć, w obecnym sezonie uważana jest za kolor lepszy od czerni! A jednak. Według projektantów zamiast małej czarnej, tego lata powinnyśmy nosić piękne, makowe sukienki.

Jeśli chodzi o srebrny odcień szarości, to występuje praktycznie wszędzie. Znajdziecie ją w sieciówkach i w kolekcjach najlepszych projektantów. Łączony jest często z czerwienią, ale równie efektownie wyglada z limonką, błękitem, żółtym czy klasycznie z bielą. Szary trend pogłębi się jeszcze jesienią, ale kto by się tym teraz ekscytował… Wrócimy do tego tematu, gdy będzie trzeba 🙂 .

Przygotowałam dla Was dwie odsłony tej samej stylizacji. W pierwszej dominuje szarość, a w drugiej zaszalałam z czerwonymi dodatkami.

W tej stylizacji, oprócz mega modnych kolorów, przemyciłam jeszcze dwa trendy.

SHOPPER GIGANT

Kto ma w swojej garderobie wielkie torby, koniecznie powinien ich używać. Nie ma znaczenia czy będą ze skóry, grubego płótna czy też w formie wyplatanych koszyków. Po prostu nosimy i zadajemy szyku 🙂 .
Kto zerknął do archiwalnego wpisu, ten pewnie zauważył, że ta duża, szara torba jest już ze mną bardzo długo… Inwestycja w dobrej jakości dodatki zawsze się opłaca.

MARYNARA OVERSIZE

Ten trend jest aktualny u mnie nieprzerwanie od wielu sezonów… podobnie zresztą jak ten z gigantycznymi torbami. Noszę bo lubię i nie potrzebuję do tego specjalnej zachęty. Kto jeszcze się jednak nie przekonał do przerysowanych fasonów, teraz może śmiało spróbować. Wybór jest naprawdę duży. Wystarczy pójść do swojego ulubionego sklepu, zdjąć z wieszaka i spróbować w przymierzalni. Większość firm ma je w swojej ofercie. Ja moją kupiłam w H&M. Skusił mnie dwurzędowy fason i ładna struktura materiału. Najsłabszym ogniwem niestety jest skład, który ratuje obecność odrobiny przewiewnej i oddychającej wiskozy.

Na filmie widać, jak ładnie układają się szerokie spodnie ZARA. Lejący materiał sprawia, że spodnie pomimo swojej obszerności, nie dodają sylwetce ani jednego centymetra. Wręcz sprawiają, że wydaje się smuklejsza. Po takie wibrujące i cieńsze materiały powinny sięgać wszystkie kobiety, które chcą nadać lekkości swoim stylizacjom i sylwetce.

Więcej czerwieni zapewniają dodatki:
– saszetka /nerka VAGABOND
– okulary LAYONERS
– sweterek bawełniany C&A
– sportowe buty SKECHERS

Moje Drogie Silverowiczki,

Zdjęcia do dzisiejszego wpisu zrobiłam jeszcze przed majowym weekendem. Pogoda jest teraz dużo lepsza i pozwala na wskoczenie w znacznie lżejsze ciuszki, ale mam nadzieję, że mimo wszystko wpis zainspiruje Was i być może pokusicie się o swoje, srebrno-czerwone wersje stylizacji.

Do następnego razu,
Siwa 💋💋💋

Możesz także polubić

10 komentarzy

    1. Witaj Sabo,
      Cieszę się, że spodobała Ci się stylizacja. Domyślam się, że u Ciebie zaczął się już sezon i masz pracy co niemiara. Tym bardziej doceniam, że zostawiłaś pod wpisem komentarz. Dziękuję. To dla mnie bardzo ważne i szalenie motywujące.
      Buziaczki,
      SIWA

  1. Spodnie super, płyną wręcz. I kilka odsłon tej samej stylizacji. I całusy też czerwone:)

    1. Witaj Doroto,
      Spodnie są genialne i to właśnie one są najmocniejszym akcentem stylizacji, nie tylko pod względem koloru 😉 . W takich „pływających” ciuszkach człowiek zupełnie inaczej się porusza. Polecam tego typu fasony, bo mimo że to spodnie, są mega kobiece i korzystnie wpływają na wizualny efekt stylizacji.
      Buziaczki,
      SIWA

  2. Ukochana moja stylistko, cieszę się że Cię widzę w pięknej stylizacji i świetnej życiowej formie ❤️

    1. Witaj Pati,
      Ja też się cieszę, że wróciłam do siebie i do bloga. Dobra energia czasem z nas uchodzi i potrzebujemy trochę czasu, by zdołała się odnowić. Na szczęście moje źródełko witalności dalej bije i rzeczywiście jestem w dobrej formie. Miło wiedzieć, że nieustająco jestem Twoją ukochaną stylistką ❤️
      Buziaczki,
      SIWA (Siostrunia)

  3. Po pierwsze, jak miło, blog działa, hura. Stylizacja obłędne. Wszystkie wersje i kombinacje zachwycające, no i ta opalenizna zadaje szyku. Mam, prawie garnitur czerwony, lniany. Będzie noszony, oj będzie. Buziaki D.

    1. Witaj Dorotko,
      Działa, działa i mam nadzieję, że uda mi się zachować taką dobrą energię i zapał, który mnie ostatnio ogarnął. Twój czerwony, awangardowy „prawie garnitur” jest fantastyczny i nie powinnaś ani chwili czekać na jego odpalenie. Będzie bosko i przy okazji bardzo trendy 🙂
      Buziaczki,
      SIWA

  4. Super!
    Raczej nie mam czerwonych rzeczy, ostry kolor i mam trądzik różowaty. Niedawno kupiłam jednak czerwoną torebkę. To chyba ta rzecz, która najbardziej mi z czerwonych odpowiada. Ubraniowo fazę mam raczej nadal na ciemnie róże, fuksję (zabrzmiało kwiatowo:).
    pozdrawiam:)

    1. Witaj Agnieszko,
      Najfajniejsze w inspirowaniu się jest to, że same decydujemy z czego skorzystamy. Jest kilka kolorów, które w moim mniemaniu kompletnie mnie nie pasują i są wręcz niekorzystne, ale… mam dodatki w tych kolorach i fantastycznie się sprawdzają. Ciemne róże i fuksje też są bardzo efektowne i nic nie stoi na przeszkodzie by nosić je z czerwoną torebką. Powstaje mega nowoczesne zestawienie kolorystyczne. Nic tylko korzystać 🙂
      Buziaczki,
      SIWA