WIOSENNE ZESTAWIENIE – BEŻE I ZIELENIE

Tak to się czasem w życiu układa, że się nic nie układa, a nawet rozsypuje w drobny mak… Znacie powiedzenie „wszystko dzieje się po coś”? Z pewnością. Właśnie w ten sposób staram się patrzeć na to, co mnie teraz spotyka. Wierzę, że finał będzie mimo wszystko szczęśliwy…
Bez względu na to, co dzieje się w prywatnym życiu blogerki, na stronie muszą pojawiać się kolejne wpisy. Dostaję coraz więcej sygnałów od Silverowiczek, że tak długa przerwa jest bardzo niepokojąca i że najwyższy czas na nową stylizację. Nie pozostało mi zatem nic innego, jak wziąć się do roboty. Zaczynamy.

Jak doskonale wiecie, w mojej szafie króluje ukochane zestawienie black&white, które nota bene jest bardzo lansowane na to lato. Dla mnie jest to zawsze najmocniejszy trend, w każdym sezonie 😋. Czasem mam jednak ochotę na odrobinę koloru. Wiosną, sięgam po te jaśniejsze: kremy, beże, biel i łączę je z szarościami, błękitami oraz czernią. Mam swoje sprawdzone, ulubione zestawy, które ewentualnie ulepszam nowymi dodatkami… Ponieważ często namawiam Was do próbowania nowych rzeczy i wychodzenia ze swojej strefy komfortu, sama również szukam natchnienia i pretekstu do przełamywania schematów.

Inspiracją do dzisiejszej stylizacji były dwie rzeczy. Zielony manicure, który zobaczyłam na jednym z profili instagramowych oraz zdjęcie na Pintreście, z pokazu kompletnie nieznanego mi projektanta (nazwiska niestety nie zapamiętałam), na którym modelka ubrana była właśnie w takie zestawienie kolorystyczne. Długo szukałam lakieru w podobnym kolorze, bo jak się domyślacie, z ciuchami nie miałam najmniejszego problemu 😜.

W stylizacji nie użyłam ani jednej nowej rzeczy. Wszystkie elementy są Wam doskonale znane z archiwalnych wpisów. Efekt nowości  tym razem został osiągnięty dzięki nietypowemu, jak na mnie, zestawieniu kolorów. Ten eksperyment jest najlepszym dowodem na to, że wystarczy kreatywnie podejść do zasobów szafy, próbując nowych kombinacji, a rodzi się ogromna szansa na stworzenie zaskakująco dobrych stylizacji.

Jak fajne i dobre jest zestawienie z zielenią widać dopiero, gdy tak jak na zdjęciu powyżej, zostanie sam beż z bielą. Owszem nie wyglada to źle, ale z trawiastym swetrem ZARA stylizacja jest ciekawsza i bardziej wyrazista.

Silverhair40plus dobry styl po 40

Sweter pochodzi z męskiej kolekcji, dlatego jego linia jest prosta i kiszkowata. Aby nadać mu bardziej kobiecych kształtów, rozprułam go z jednej strony. Powstało rozcięcie, dzięki któremu sweter nie obciska mnie na biodrach i nie podjeżdża do góry. Zastanawiam się nawet, czy nie zrobić jeszcze rozcięcia z drugiej strony.

Moda na spodnie z wysokim stanem jest bardzo kobieca. Oczywiście nie jest korzystna dla wszystkich kobiet. Te z Was, które mają więcej centymetrów w talii niż w biodrach, powinny omijać takie fasony szerokim łukiem. Jeśli jednak posiadacie choć odrobinkę talii do podkreślenia, warto sięgnąć  po ten fason. Największą jego zaletą  jest zdolność do optycznego wydłużania nóg.

Dawno nie miałam tak dużego problemu z pisaniem i nie wynikało to wcale z braku weny… Cieszę się jednak, że udało mi się zebrać w sobie i dokończyć ten wpis. Nie umiem Wam powiedzieć, kiedy powstanie kolejny, ale mogę Wam obiecać, że na pewno się pojawi…

Przesyłam gorące buziaczki.
Do następnego razu,
SIWA

Możesz także polubić

10 komentarzy

  1. Aguś. Wszystkie swetry na start!!! i rozcinamy 🙂
    Te rozcięcia dają niezbędną przestrzeń i pole do rozmachu.
    Świeże spojrzenie na znane elementy garderoby, niech sprawdzi się w tym co przed Tobą, a zieleń niech doda nadziei

    1. Witaj Pati,
      Patent na wszystkie wąskie, kiszkowate sweterki jak najbardziej do zastosowania. Wymaga tylko dużej uważności, by wraz z rozporkami nie pojawiły się dziury lub oczka… 😉 Świeże spojrzenie bardzo jest wskazane, nie tylko na garderobę. Zawsze staram się widzieć jasną stronę i nie inaczej jest teraz.
      Buziaczki,
      SIWA

  2. Takiej zieleni brakuje również w mojej szafie. Jednak wciąż powtarzam sobie, ze na razie dosyć zakupów! Ale jak tu sprostać postanowieniom, kiedy Aga kusi zielenią?
    Tym razem cierpliwie czekam na kolejny…, na jakikolwiek…, na każdy Twój wpis… Trzymam kciuki!
    Przytulasy

    1. Witaj Sabo,
      Nigdzie nie jest napisane, że musisz mieć ją w szafie. Kochana, u Ciebie tyle tej zieleni dookoła, że nie trzeba kupować rzeczy w kolorze identycznym z naturalnym 😉 . Piękna, stylowa stylizacja na tle przyrody wystarczy.
      Wpisy pojawią się na bank i będą dla mnie nie tylko realizacją pasji, ale przy okazji przyjemną formą terapii. Będzie dobrze. Musi być!
      Buziaczki,
      SIWA

  3. Trzymajmy się dziewczyny, bo kto jak nie MY!!! Jest już przepięknie i zielono. Wiosna wszędzie 🙂
    Pozdrowienia serdeczne dla Ciebie Agnieszko i Twoich wiernych Fanek. Czy mam cokolwiek zielonego w szafie? Nie mam… jeszcze.

    1. Witaj Anetko,
      Zieleń ma teraz swoje dłuuugie 5 minut. Wszystko bije po oczach kolorem nadziei i bardzo dobrze. Łatwiej w takich okolicznościach przyrody czekać na słoneczne i ciepłe dni. Swoje doznania z zielenią, proponuję Ci zacząć od czegoś małego, dodatku czy lakieru do paznokci. Potem nawet się nie spostrzeżesz, a w szafie pojawi się T-shirt, sweterek, a może nawet sukienka 😉
      Buziaczki,
      SIWA

  4. Zrobić! Rozcięcie z drugiej strony 🙂 Mam sweter z takimi, dość wysokimi rozcięciami po bokach i one bardzo korzystnie zmieniają linię sylwetki, można włozyć ręce w kieszenie, podwinąć przód, jakoś się bawić, spinać, wiązać.
    Kochana – żywa, nasycona i bardzo optymistyczna ta zieleń, a zieleń jest kolorem nadziei. Trzymam kciuki za spokój ducha, czas i pomysły na realizowanie pasji – nie może być inaczej.

    1. Witaj Aldonko,
      Pewnie tak to się skończy i sweter będzie z dwoma rozcięciami. Zawsze tylko lekko drżę, że uszkodzę jakąś nitkę i sweter zacznie się pruć… To prawda, że rozporki w takich kiszkowatych, długich swetrach są bezcenne. Zieleń spełniła swoją funkcję perfekcyjnie, ożywiła i dała nadzieję na ładniejszą pogodę. Czekam na nią cierpliwie, podobnie jak na spokój ducha, bo pomysłów mi nie brakuje nigdy 🙂
      Buziaczki
      SIWA

  5. Witaj Agusiu faktycznie przerwa długawa ale za to było na co czekać. Przy tegorocznej wiosennej pogodzie odrobina koloru żywego bardzo zdecydowanie wskazana. Świetne wszystko łącznie z tłem. Bardzo optymistycznie wyszło. Mam nadzieję że wreszcie uda nam się rozpłaszczyć konkretnie i nadejdą czasy zwiewne. Uściski D.

    1. Witaj Dorotko,
      Mam nadzieję, że już nie będę się tak ociągać i ruszę z kopyta, bo już niebawem kolejny jubileusz 🙂 . Miało być optymistycznie i wiosennie, więc cieszę się, że tak to odebrałaś. Zieleń ostatnio mnie fascynuje i ciągle z nią kombinuję…
      Oby jak najszybciej nadeszły lekkie i zwiewne czasy…
      Buziaczki
      SIWA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *