URODZINOWA STYLIZACJA

Kolejne urodziny za mną… Na szczęście oprócz lat, przybywa mi także pewności siebie i wzrasta moja samoakceptacja. Dzięki temu naturalnie akceptuję kolejną, pojawiającą się liczbę lat na moim koncie. Pewnie znacie to uczucie, że kompletnie nie wpływa to na wewnętrzne postrzeganie swojej osoby. Niby dobrze wiemy ile mamy lat, ale… Ja mentalnie jestem cały czas po 30-tce i nijak do mnie nie dociera żadna zmiana na liczniku. Bardzo pomaga mi w tym pogarszający się wzrok i unikanie oglądania się dokładnie z każdej strony w lustrze, szczególnie w okularach… 🙂 Staram się również dbać o swoje samopoczucie, często się uśmiechać i nie przejmować duperelami. No i nauczyłam się wybaczać sobie słabości, co, jak zauważyłam, pozwala mi dużo łatwiej zaakceptować je u innych…

W czasie pandemii i wszelkich obostrzeń maseczka jest nie tylko elementem chroniącym nasze zdrowie, ale także częścią naszych stylizacji. Miałam to szczęście, że zostałam obdarowana przez Silverowiczkę Sabę całym zestawem, w moich ulubionych kolorach. Przy okazji, jeszcze raz dziękuję za ten prezent. Korzystam, noszę i wiele osób docenia ich nienagannie dopasowany kształt oraz jakość wykonania. Tą w dzisiejszej stylizacji dobrałam do granatowego płaszcza.

Pogoda ostatnio nas nie rozpieszczała, ale jak na zamówienie, w moje urodziny, zrobiło się słonecznie i dużo cieplej. Takie sprzyjające warunki przyrody skłoniły mnie do wyciągnięcia z szafy jaśniejszych ciuchów. Postawiłam na krem z karmelem i odrobiną granatu.

Jasne dżinsy ZARA zrobiły całą robotę. Dzięki nim stylizacja jest bardzo świeża i lekka, pasuje do słonecznej, jesiennej aury.

Granatowy płaszcz (również ZARA) założyłam tylko dlatego, że dość późno wracam z pracy, a po zachodzie słońca robi się niestety dużo chłodniej. Celowo nie założyłam czarnego, bo granat pięknie wygląda z rudym i tworzy z nim łagodniejszy kontrast. Bardzo lubię to połączenie. Odkryłam je kilka lat temu dzięki Pati, która poprosiła o taką stylizację na blogu. Od tamtej pory powstało już wiele wpisów. Z wielkim sentymentem obejrzałam sama ten sprzed 4 lat. Kto ciekawy, niech zajrzy  → tutaj.

Pod płaszczem słodki krem z karmelem…
czyli dżinsy ZARA i oversize’owy sweter H&M.

Sweter trochę wygnieciony, bo leżał złożony w szafie przez całe lato, w oczekiwaniu na SWEATER WEATHER. To przerysowane cudeńko, z lekko bufiastymi rękawami kupiłam 3 lata temu. Fason nie stracił nic na aktualności. Ma jeszcze jedną zaletę. Nawet, gdyby właścicielce przybyło troszkę ciała, nikt tego nie zauważy 🙂

Zarówno sweter, jak i mokasyny pochodzą z linii premium H&M. Lepsza jakość materiałów sprawia, że przy fajnych, ponadczsowych fasonach możemy cieszyć się tymi rzeczami o wiele dłużej.

Do stylizacji, jak zwykle, bardzo starannie dobrałam dodatki. Okulary LAYONERS pasują przede wszystkim do dżinsów, ale także do płaszcza i swetra, ponieważ na zauszniku pojawiają się oba te kolory ( niestety słabo widać to na zdjęciach).  Kolczyki i torebka MANGO utrzymane są w odcieniu swetrowego karmelu.

To był dla mnie wspaniały dzień. Dostałam mnóstwo życzeń i wiele wspaniałych prezentów. Za wszystkie serdecznie dziękuję. Z niektórymi osobami obchodziłam w tym roku nawet wigilię moich urodzin… 🙂 To wspaniałe uczucie, gdy dostaje się tyle pozytywnej energii i ciepła…
Przesyłam Wam wszystkim gorące buziaki.

Niestety w moje urodziny wydarzyło się także coś, co wstrząsnęło mną i chyba każdą zdroworozsądkowo myślącą kobietą w tym kraju. Mój blog jest oczywiście o ciuchach, dobrym stylu, ale także jest miejscem, w którym namawiam Was do korzystania z wolności do ubierania się w to na co macie same ochotę. To tylko jedna z odsłon wolności, ale patrząc na to, co się dzieje, obawiam się, że niedługo będę musiała zejść do podziemia, aby głosić takie poglądy. Czwartkowe, haniebne orzeczenie zaostrzające ustawę aborcyjną jest sygnałem, że kierunek zmian i sposób w jaki odbierane są nam kolejne prawa jest jednoznaczny. Teraz aborcja, a co będzie dalej? Może za chwilę będzie orzeczenie lub ustawa, która będzie nakazywać nam, jak mamy się ubierać, jaką nosić fryzurę…
Liczę, że w niedługim czasie data moich urodzin będzie kojarzona z początkiem końca tej ekipy, która żywi tak wielką nienawiść do kobiet!
Dziś jestem ubrana cała na czarno i idę na protest…
Siła jest kobietą !!!
Trzymajcie się i do następnego razu,
SIWA

Możesz także polubić

13 komentarzy

    1. Witaj Michalino,
      Każda stylizacja powinna być przede wszystkim wygodna i komfortowa. Jest wiele sposobów, by pogodzić to z elegancją i szykiem. Jest mi niezmiernie miło słyszeć, że znalazłaś je na moim blogu 🙂
      Pozdrawiam,
      SIWA

  1. Wszystkiego dobrego z okazji urodzin! Znalazłam u Ciebie wsparcie i inspirację na okoliczność mentalnego przechodzenia przez próg 40. urodzin. Nie tylko jeśli chodzi o styl, ale może nawet bardziej stosunek do siebie i świata. Bliskie jest mi jak jesteś wrażliwa na kolory, estetykę. Mogę u ciebie zaspokoić różne potrzeby – estetyczne, „wrażliwościowe”, może społeczne. W ostatnim roku mocno poczułam, że już wyrosłam z tego co było. Potrzebuję teraz większej wygody i jeszcze prostszych rozwiązań. Mam wrażenie, że spokój w kolorach, naturalne materiały pomagają mi myśleć i harmonizują psychicznie. U ciebie widzę, że to się da zrobić, aby łagodnie iść z życiem.
    Do naturalnych materiałów od zawsze „czuję miętę”. Wełny i jedwabie chyba zaspokajają moje regresywne zmysłowe potrzeby, aby dotykało mnie coś przyjemnego.
    Obyśmy byli bezpieczni, zdrowi i spokojnie w tych czasach!
    Dziękuję.

    1. Witaj Skandinaviko,
      Dziękuję za życzenia. Cieszę się , że znalazłaś na blogu coś więcej niż informacje na temat stylu, mody i trików przydatnych podczas tworzenia stylizacji…. Przemycam również inne informacje, ale przede wszystkim staram się pokazywać, że zawsze warto być sobą i 40-tka jest bardzo dobrym pretekstem, by zacząć tak robić, jeśli się jeszcze tego do tej pory nie zrobiło… Wygoda, naturalne, miękkie materiały to luksusy, na które świadomie mogą sobie pozwolić dojrzałe kobiety, bo mają już luźniejszy i bardziej zdystansowany stosunek do trendów… Mam nadzieję, że będziesz jeszcze zaglądać na stronę i podzielisz się swoimi opiniami w komentarzach.
      Pozdrawiam i do następnego razu,
      SIWA

  2. Agusiu płakać się chce. Wrzeszczeć. I rzygać na to wszystko. Nie mam słów. Ale Tobie życzę wszystkiego co naj naj i dużo siły. Może zdążę doczekać lepszego świata choć z każdym dniem bardziej wątpię. Ściskam jeszcze raz Karmelku urodzinowo bardzo ciepło. Uważaj na siebie D.

    1. Witaj Dorotko,
      Oj tak, robi się niedobrze, gdy się o tym wszystkim myśli. Może uda się to zmienić kobietom. Znowu musimy walczyć o to, co już dla nas wywalczyły nasze babki i prababki. Jesteśmy im to winne, by dla naszych dzieci zostawić lepszy świat, a nie zacofany,średniowieczny…
      Dziękuję za życzenia, wigilię urodzin i przepiękny, niespodziewany prezent 🙂 .
      Buziaczki,
      SIWA

  3. Bestialstwo i barbarzyństwo coraz lepiej ma się w świecie polityki i rozsiada się wygodnie na fotelu władzy. Rzekomo jako naród katolicki, wierzymy iż Stwórca obdarował nas wolną wolą, której dziś z premedytacją stara się nas pozbawić inny kreator rzeczywstości z niepohamowanymi aspiracjami. Tymczasem protesty na Białorusi pokazały już jak świat błądzi w obłedzie obojętności i pozoru, więc musimy same/i zadbać o siebie, dlatego na barykady!!! W wygodnym stroju, z podniesioną głową, pokażmy że nie damy się pogrzebać żywcem i będziemy sobą.
    P.S.
    Urodzinowo ściskam i ściskałam a w kolczykach i torebce się zakochałam

    1. Wtaj Pati,
      Nigdy nie czułam się zbyt mocno zaangażowaną politycznie osobą. Byłam raczej zwolenniczką tzw. ciepłej wody w kranie i nawet przez myśl mi nie przechodziło, że kiedyś stanę na barykadzie, by bronić swoich poglądów i podstawowych praw… Teraz często czuję się wykluczona i na marginesie, a jednocześnie odnoszę wrażenie, że tym razem posunęli się za daleko i nie wiedzą z jaką siłą zadarli.
      Nie mogę się doczekać urodzinowych uścisków w realu.
      Buziaczki,
      SIWA

  4. Aga, oby nigdy nie odebrano nam prawa do wyrażania siebie- przynajmniej tego życzę Ci w dniu tak pięknym jak świętowanie kolejnych urodzin. I zdrowia oczywiście. Będąc w posiadaniu obu tych rzeczy długi żywot bloga mamy zapewniony 🙂
    A po proteście…
    …gorącej, aromatycznej kąpieli/kawy, chwili z ulubioną muzyką, spokoju ducha i umysłu.

    Ściskam mocno

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *