STĘSKNIONE ZA GRANATEM? A ZATEM…

Jest kilka Czytelniczek Silverowiczek, które od czasu do czasu podrzucają mi małe sugestie odnośnie kolejnych wpisów. Piszą maile, dzwonią… Tak właśnie dotarła do mnie wiadomość, że niektóre z Was tęsknią za granatem i czekają by pojawił się na stronie, w jakiejś lekkiej, wczesno-jesiennej odsłonie.
Ruszamy zatem z tym granatem…

Ponieważ jest jeszcze w miarę ciepło i noszę z przyjemnością resztki wakacyjnej opalenizny, do dzisiejszej stylizacji wybrałam połączenie granatu z jasnym beżem. Na zestawienie z czernią, które ubóstwiam, przyjdzie jeszcze czas. Mam tylko nadzieję, że nie tak szybko:).

Granatowy płaszcz H&M występował już w kilku stylizacjach. Najfajniej prezentował się w serii pt. „Jak łączyć latem czarny z granatem?”, część pierwsza i druga. Z jasnym beżem wygląda zupełnie inaczej. Jest dość mocnym kontrastem i świetnie zastępuje czarny kolor, z którym najczęściej noszę piaskowy beż. To zestawienie jest dużo łagodniejsze i lżejsze.

Za pomocą specjalnych troczków, maksymalnie wykorzystałam możliwość podciągnięcia rękawów w płaszczu. Jak widać na zdjęciu, całość jest mocno „zamotana” i trzyma się dzięki przerzuconej przez ramię torbie. Spełnia ona tu trochę funkcję reduktora szerokości, bo zarówno płaszcz, jak i kardigan do malutkich nie należą.

Widać to dość wyraźnie, gdy zdjęłam  torbę z ramienia.

Mały rzut okiem na stylizację z mojej perspektywy.

Buty męskie ALDO występują w mojej szafie w dwóch wariantach kolorystycznych. Dużo częściej oczywiście noszę szare, ale te granatowe są równie wygodne i stylowe. Na żywo ich kolor jest dużo bardziej zbliżony do koloru płaszcza. Wydaje mi się, że to kwestia odbicia światła w błyszczącej skórze.

Szal w dziki motyw węża, efektownie łączy oba kolory i jest elementem nadającym stylizacji lekkości i zwiewności.

Do płaszcza starałam się dobrać T-shirt w tym  samym odcieniu granatu. Prawie się udało. Z całą pewnością jest to ta sama tonacja, choć płaszcz jest odrobinę ciemniejszy.

T-shirt BYNAMESAKKE dostałam w prezencie. Jest świetny gatunkowo i stylowo. Szeroki i luźny, z dość dużym dekoltem, daje mnóstwo możliwości kombinacji.

Bawełniany kardigan  H&M też pewnie rozpoznajecie. Występował na miejskiej pustyni , a najwięcej na jego temat przeczytacie we wpisie pt.” Szaro-beżowy zestaw pastelowy”. Zobaczycie go tam na zdjęciach, które robiłam jeszcze „z ręki”. Kiedy oglądam te archiwalne wpisy, uzmysławiam sobie, jak długą drogę już przeszłam i jak wiele rzeczy poprawiłam na stronie.

A teraz namawiam Was do obejrzenia kolejnych trzech zdjęć, jedno po drugim. Zobaczycie na własne oczy, że poza, którą przyjmuje modelka ( w tym przypadku ja 🙂 ), ma ogromny wpływ na to, jak postrzegamy kształt tej samej pary spodni.

Na pierwszym, spodnie TONI GARD (to te od letniego garnituru) wyglądają na lekko rozkloszowane tzw. bootlegs  z wywiniętym mankietem. Na drugim, zdecydowane wąskie i proste nogawki sugerują, że spodnie są raczej dopasowane, a na trzecim to zupełnie szerokie i luźne gacie. Moje drogie Silverowiczki, nie dajcie się zwieść zdjęciom w katalogach lub na stronach internetowych, mierzcie wszystko w realu i sprawdzajcie czy to jest fason, którego szukacie, a przede wszystkim jak on na Was leży.

Kiedy zdjęłam płaszcz, beż zdecydowanie zdominował stylizację. Wystarczyło jednak podciągnąć rękawy od kardigana, by przywrócić jej równowagę kolorystyczną.

Skórzana torba MINELLI pojawiła się na stronie po raz pierwszy. Kupiłam ją dwa lata temu w Paryżu. Jest prawie idealna. Uszyta z miękkiej skóry, bez podszewki, z małą kieszonką na skarby. Do pełni szczęścia brakuje kilku centymetrów w długości uszu. Latem od biedy wcisnę ją na ramię, ale już na kardigan czy płaszcz jest to niemożliwe. Szkoda. Długi pasek rekompensuje ten mały brak, ale nie do końca…

Jeszcze kilka zdjęć, na których próbowałam uchwycić stylizację w ruchu. Niektóre miny są bezkonkurencyjne.

W tym wpisie mamy jeszcze jeden debiutujący dodatek, a mianowicie okulary RIGARDS. Dostałam je od jednej z moich klientek. Kiedyś przyszła w nich do naszego butiku i tak pięknie w nich wyglądała, że nie mogłam się powstrzymać, by jej nie skomplementować. Po jakimś czasie pojawiła się znowu i przywiozła mi te piękne, rogowe okulary. Stwierdziła, że ich nie nosi, a wie, że mnie się bardzo podobały i dlatego lepiej im będzie u mnie na nosie, niż gdyby leżały u niej, gdzieś na dnie szuflady. Radość moja była wielka:).

Te okulary nie są zbyt ciemne i mają cieniowane szkła, dlatego świetnie nadają się na jesień lub zimę, kiedy słońce nie świeci już tak intensywnie. Mają również śliczne, skórzane etui i „wypasioną” ściereczkę do czyszczenia. To prawdziwie ekskluzywny przedmiot, który będzie mi pewnie towarzyszył do końca życia.

Tradycji musi stać się zadość i na koniec umieszczam zdjęcie z podskokiem. Tym razem jestem uśmiechnięta od ucha do ucha. Pogoda cudna, stylizacja udana i w miarę szybko uporałam się z obróbką zdjęć oraz opisem. Zdecydowanie są powody do zadowolenia. Lubię kiedy wszystko się dobrze układa. A kto nie lubi? 🙂

Korzystajmy z pięknej pogody i cieszmy się każdym ładnym dniem. Trzeba naładować akumulatory, bo już niebawem… ech, lepiej nie będę o tym pisać i psuć sobie i Wam nastroju. Dajcie znać w komentarzach co sądzicie o granacie w towarzystwie beżu. Może macie pomysł na inną stylizację z granatem w roli głównej? Wiecie, że lubię wyzwania…
Do następnego razu,
SIWA

Możesz także polubić

10 komentarzy

  1. Elegancja w tenisówkach, wygoda i styl, kontrasty-cudo. Ja pamiętam prośbę jednej z czytelniczek o marynarską stylizację, ale lato za nami. Zatem ja stawiam na szarość srebrzystą z granatem i nową stylizację tak ukochanego przez Twoje czytelniczki, połączenia granatu z ca(r)melem
    p

    1. Witaj Pati,
      To niesamowite, że lepiej zapamiętałaś prośbę o marynarską stylizację. Ja niestety o niej zapomniałam:(. Masz rację, lato minęło bezpowrotnie i znacznie łatwiej o srebrno-granatowy look. Granat z ca(r)melem zagościł na stronie dzięki Tobie, a cały splendor spłynął niesłusznie na mnie. Chętnie powrócę do tego połączenia. Mam tylko nadzieję, że o nim nie zapomnę:).
      Buziak, SIWA

    1. Witaj Jolu,
      Dziękuję za komentarz. Stylizacja zdecydowanie w Twoich kolorach. Może masz jeszcze jakiś zestaw kolorystyczny, który chciałabyś zobaczyć na stronie? A może jest jakaś część garderoby, która Ci się podoba, ale nie wiesz jak ją nosić. Daj znać, może zrobię stylizację dla Mamy 🙂 Oczywiście z przyjemnością :).
      Buziaczki, SIWA córeczka

  2. Bardzo bardzo eleganckie połączenie. A torba jest wspaniała! Teraz już wiem, dlaczego nie zanęciłaś się na „cynk” o okularach prawie identycznych jak AG 🙂

    1. Witaj Aldonko,
      Tak, to połączenie okazało się bardzo eleganckie, choć elementy stylizacji mają raczej sportowy charakter. Torba pasuje do niej idealnie. Jak napisałam we wpisie, nie do końca spełnia moje oczekiwania. Jeśli chcesz możemy ponegocjować i rozpatrzeć ewentualną zmianę właścicielki :). Z okularami, to prawdziwy fart i chyba dowód, że należy wizualizować swoje marzenia. Jak wiesz, przymierzałam się do kupna okularów w stylu Annette Gortz i zanim zdążyłam kupić polecone przez Ciebie, cudne, „prawie identyczne”, dostałam właśnie te. Życie pełne jest niespodzianek…
      Nie wierzę, że nie skorzystałaś z okazji, by podrzucić mi małe, granatowe wyzwanie… 🙂
      Buziaki, SIWA

    1. Witaj Ewuniu,
      Dzięki Tobie podszkolę się z Angielskiego ;). Cieszę się, że spodobała Ci się stylizacja, mimo że nie jest w naszym ulubionym zestawieniu black&white. Czasem fajnie jest coś odmienić, by potem z przyjemnością wrócić do starych i sprawdzonych zestawów.
      Cmok, SIWA
      P.S. Czy przypadkiem jakoś niebawem nie wybierasz się do Europy? Dobrze pamiętam, że miało to być na jesieni?

    1. Witaj Dorotko,
      Jak zwykle dziękuję za komentarz i cieszę się, że się podobało.
      Buziak, SIWA