Najtrudniejsze są powroty…
Szczególnie po tak długim czasie. Wiem, wiem. Minął ponad rok i pewnie większość z Was już stwierdziła, że nie ma tu po co wracać… A ja naprawdę zatęskniłam za pisaniem i nie wiem tylko czy to chwilowy zryw, czy może coś więcej. Przekonamy się o tym razem.
Kiedy podążanie za trendem jest błędem?
Wiele razy zachęcałam Was do krytycznego i wybiórczego podejścia do trendów. Ślepe podążanie za każdą nowością robi bałagan nie tylko w szafie, ale przede wszystkim w stylu. Dlatego nie ma nic lepszego jak wnikliwe śledzenie i wychwytywanie tych, które pasują do naszej koncepcji.
Są jednak takie trendy, które można śmiało brać w ciemno i korzystać z nich, bo tak naprawdę są z nami cały czas, tylko nagle zaczynają być lansowane jako „nowość”. 😉 Tak właśnie jest z czerwienią, która znajduje się praktycznie w każdej kolekcji i w każdym sezonie od wielu lat. Mocniejsza, mniej nasycona… Nie ma to najmniejszego znaczenia. Każdy może wybrać swój ulubiony odcień i po prostu nosić.
Nowość w czerwonym trendzie
Czerwień pojawia się teraz nie tylko w postaci monochromatycznych look’ów ( nadal są hot ), ale polecana jest przede wszystkim jako kropelka❣️, która odmieni nawet najbardziej klasyczną i stonowaną stylizację.
Jak nosić kropelkę czerwieni?
Sweter na ramionach:
Zarzucony na płaszcz lub żakiet, z rękawami zawiązanymi z przodu. Wygląda swobodnie, a czerwień od razu rzuca się w oczy.

Sweter w pasie:
Zawiązany na biodrach podkreśla talię i dodaje lekkości nawet bardzo poważnemu zestawowi.

Sweter wokół paska:
Skręcony i owinięty wokół paska tworzy ciekawy detal. Tutaj potrzebny jest naprawdę cieniutki sweterek lub chustka.

Buty:
Czerwone baleriny, mokasyny, sneakersy czy botki do szarych spodni albo granatowego płaszcza od razu zmieniają charakter całej stylizacji.

Torebka:
Najłatwiejszy sposób na wprowadzenie tego trendu . Do czerni, beżu czy granatu to gotowy efekt wow, a posłuży Ci przez lata.

Rękawiczki:
Mały akcent, który widać przy każdym geście. Do ciemnego swetra czy płaszcza wyglądają rewelacyjnie.

Skarpetki:
Wyglądają łobuzersko spod nogawki spodni albo z mokasynów. To cichy sygnał, że wiesz, co robisz. 😉

Czapka:
Rozjaśnia twarz i ożywia cały zimowy zestaw.

Kokardka:
Wpięta we włosy, przywiązana do torebki albo zawiązana przy szyi. Dodaje delikatnej, dziewczęcej nuty.

Chustka dzianinowa w trójkąt:
Zawiązana na szyi to klasyczny szyk, który działa zawsze.

Cienki czerwony golfik pod koszulą:
Daje tylko wąski pasek czerwieni przy szyi i rękawach. Do białej, błękitnej albo pasiastej koszuli, a najlepiej jeszcze pod granatowym żakietem czy swetrem, wygląda elegancko i świeżo. Klasyczny zestaw dostaje charakter, a czerwień rozświetla twarz.

Czy to wszystkie sposoby? Oczywiście nie. Mamy jeszcze całą masę możliwości…

Pamiętaj o jednej zasadzie:
Kropelka to jeden akcent na stylizację. Jeśli masz czerwoną torebkę, zostaw resztę w spokojnych kolorach. Im spokojniejsze tło, tym mocniej zadziała czerwień. ❣️
Moje Drogie Silverowiczki,
Cieszę się, że zrobiłam ten wpis. Mam nadzieję, że uda mi się wrócić do pisania i będę systematyczna.
Jestem bardzo ciekawa, jak Wy nosicie czerwień. Z przyjemnością, po naprawdę długiej przerwie, będę odpisywać na Wasze komentarze, o których dzisiaj marzę.
Do następnego razu,
Siwa 💋
P.S. W archiwach bloga znalazłam kilka bardzo fajnych wpisów,
w których wykorzystuję ten „nowy” trend 🤭
Jak podkręcić stylizację kolorem? 07/10/2021
Jak wpuścić wiosnę do zimowej stylizacji? 10/03/2021
Jak dodać energii stylizacji? 11/11/2020
Na poprawę humoru wrzućmy trochę koloru. 09/05/2019
Czerń i czerwień czyli klasyka gatunku. 01/04/2019
Klasyka w nowoczesnym wydaniu. 28/09/2018
Wybrałam takie publikacje, gdzie czerwień jest właśnie dopełnieniem stylizacji. Ciekawe czy Wam też sprawi przyjemność przejrzenie starszych wpisów.
4 komentarze
Czekałam na Panią ,dzięki za podpowiedzi
Witaj Ago,
Bardzo się cieszę, że zaglądasz do mnie i korzystasz z podpowiedzi
Pozdrawiam Cię serdecznie,
SIWA
Tęskniłam 🙂 Nowością tu jest dla mnie, że bierzemy jeden czerwony akcent – a reszta jest monochromatyczna. I to wygląda super. Nie czerwone pantofle, rękawiczki i torebusia! Jedno, mocne maźnięcie czerwieni. I powiem ci, Agusiu, że gdy w związku ze śmiercią bliskiej osoby długo ubierałam się na czarno i grafitowo – to pierwszy kolor, jakiego głód poczułam, to była czerwień. Głęboka, ciemna, krwista. Mam sweter, żakiet, koszulę, buty, paski, T-shirty, kolczyki, korale… Jest czym obracać w podobnych stylizacjach 😉 Jedna ciemnoczerwona rzecz do czerni lub granatu – albo czerwień ton w ton, latem – len i bawełna z Jackpot od stóp do głowy.
Ale mam też pytanie: modelka na pierwszym zdjęciu ma genialne dżinsy!
Wiesz może, co to za spodnie – albo widziałaś gdzieś podobne do kupienia?
Witaj Aldonko,
Ja też się stęskniłam. Pisanie zawsze sprawiało mi wielką radość, a na blogu mam dodatkową radość z kontaktu z Wami.
Czerwień jest wszechobecna i muszę przyznać, że w mojej szafie na jesień/zimę jest jej całkiem sporo. Muszę sprawdzić w archiwum czy już powstała stylizacja cała w czerwieni. Myślę, że jestem na nią gotowa. Patent z kropelką czerwieni jest naprawdę fantastyczny. Działa zawsze i nie wymaga wielkich inwestycji. Tylko korzystać i bawić się w najlepsze.
Link do podobnych jeansów przesłałam Ci w wiadomości prywatnej. Mam nadzieję, że będą dobre
Buziaczki,
SIWA