JEDEN T-SHIRT, A TYLE MOŻLIWOŚCI … CZYLI CO NOSIĆ W UPAŁ?

Dobrze dobrane miejsce do sesji to podstawa. Dzisiaj znowu skorzystałam z miejscówki przy Pałacu Kultury, gdzie znalazłam idealne tło i przede wszystkim cień.

Podobnie ważny jest dobrze dobrany strój, który  pozwoli nam przetrwać upał w mieście… i nie tylko tam. Odliczam ostatnie dni przed drugą częścią mojego urlopu i z pewnością nie zabraknie w mojej walizce T-shirt’u RUNDHOLZ z dzisiejszej stylizacji.

Kiedyś zrobiłam już artykuł o wielofunkcyjnym T-shircie i bardzo się podobał. Teraz uważam, że zrobiłam jeszcze lepszą wersję, bo sceneria ciekawsza i T-shirt atrakcyjniejszy. Mam nadzieję, że po przeczytaniu dzisiejszego wpisu, będziecie miały świetną zabawę, gdy spróbujecie odtworzyć choć część z moich propozycji….

Do zabawy potrzebny jest duży T-shirt, najlepiej oversize, z dość dużym dekoltem. Mój pochodzi z tegorocznej, letniej kolekcji RUNDHOLZ. Uszyty jest z cieniutkiej bawełny, która jest bardzo elastyczna. Ma to dość duże znaczenie, bo dzięki temu można z nim mocno kombinować. Do wszystkich odsłon stylizacji, niezbędne były także szorty, bo gdy podnosiłam trochę wyżej ręce, T-shirt robił się niebezpiecznie krótki .

A więc zaczynamy…

1. WERSJA SPORTOWA.

W tej wersji szorty są bardzo widoczne, a wszystko dzięki zawiązanemu supełkowi. Dawno się nie pojawiał…

Na nogach mam moje ulubione ostatnio, biało-czarne klapki H&M.

2. WERSJA CODZIENNA – DO PRACY

W tej wersji prezentowałam się przez cały dzień w pracy. Szorty stanowiły tylko zabezpieczenie i praktycznie były niewidoczne. Klapki TheOtherStories są dużo bardziej eleganckie i z saszetką VAGABOND stanowią bardzo zgrany duet.

3. WERSJA ELEGANCKA – NA WIECZÓR ( CIEPŁY)

W eleganckiej wersji wykorzystałam  plecione sandały H&M. Pamiętacie, jak fajnie prezentowały się w innej upalnej stylizacji, ze spodniami?

Te buty i saszetka trzymana w ręku, udająca kopertówkę, nadają stylizacji bardziej elegancki charakter. Dla mnie to idealna propozycja na letnie, wieczorne wyjście.

Czy można ulepszyć taką stylizację? Z ostatnich komentarzy wynika, że tak. Wystarczy tylko rozpuścić siwe loki i stworzyć wersję holywood’zką

Wiem, że nie łatwo to zauważyć, ale na zdjęciu u góry mam T-shirt tył na przód, a poniżej noszę go tak, jak projektant miał na myśli, gdy tworzył ten model .

Wspominałam niedawno, że mam poważne problemy z wyborem zdjęć? Nie daj boże, żeby wyszło mi dużo fajnych i kompletnie wymiękam. Mam nadzieję, że lubicie oglądać fotki i w tym przypadku sprawdzi się powiedzenie, że im więcej tym lepiej .

Oczywiście, nie ma mowy o zagadce na temat miejsca stylizacji. Z resztą, co to by była za zagadka, kiedy w okularach i w szklanej windzie, za moimi plecami, odbija się wyraźnie charakterystyczna budowla.

Kiedy myślicie, że to już koniec i poznałyście wszystkie możliwości wielofunkcyjnego T-shirt’u, zaskoczę Was kolejnymi zdjęciami, na których zobaczycie, że każda z przedstawionych wersji, ma jeszcze swoje dodatkowe odsłony… Niemożliwe?

Tym wpisem pobiłam chyba wszelkie, własne rekordy jeśli chodzi o ilość jednorazowo zamieszczonych zdjęć. Postaram się, by niebawem pojawił się kolejny wpis, ale może to być dość trudne, bo już w sobotę ruszam nad morze…

Zdjęcia finalnego podskoku, podobnie jak cała sesja, wyszły nad wyraz dobrze, dlatego są aż dwie wersje. Życzę Wam dobrej zabawy i miłego oglądania. Rzadko mi się to zdarza, ale z dzisiejszej sesji jestem wyjątkowo zadowolona… Dajcie znać, która wersja podbiła Wasze serca i czy udało się Wam odnaleźć w szafie  T-shirt, z którym można zrobić takie triki-fiki-miki?
Do następnego razu,
SIWA

 

Możesz także polubić

11 komentarzy

    1. Witaj Krystyno,
      Buty niestety były kupione jeszcze w zeszłym roku na wyprzedaży internetowej H&M. Nie poddawaj się… Czubki wracają i jest sporo podobnych fasonów w innych firmach. Oczywiście wymaga to wysiłku, ale warto przekopać internet, a szczególnie Pinterest, który jest kopalnią pomysłów. Trzymam kciuki.
      SIWA

    1. Witaj Dominiko,
      Mam nadzieję, że wykorzystasz któryś z zaprezentowanych patentów. Jak widać, duży T-shirt jest fantastyczną wakacyjną inwestycją 🙂
      SIWA

  1. A ja wybrałam stylizację-faworytkę:
    dla mnie zdecydowanie wygrywa ta z czarnymi klapkami, a sam t-shirt i to, co z nim wyprawiasz- szaleństwo jakieś! Niesamowity i Ty jesteś niesamowita.
    Wielkie możliwości wielkiego bluzki.
    W kwestii nóg (parafrazując słowa Psychofanki z wcześniejszego wpisu): weź Ty je zakryj;), albo oddaj mi w wieczystą dzierżawę . Plisss!
    Ściskam, pozdrawiam.

    1. Witaj Sabo,
      Wybrałaś moją ulubioną wersję stylizacji 🙂 . W niej czułam się jednocześnie elegancko i komfortowo. Pewnie dlatego spędziłam w niej cały dzień w pracy. Zmieniałam tylko T-shirt i już w którymś momencie nie wiedziałam gdzie jest przód a gdzie tył 😉 .
      No cóż, nóg nie mogę się pozbyć… Nawet za bardzo wysoką opłatę za wieczystą dzierżawę. Mogę tylko je zakryć, ale to chyba nastąpi dopiero, gdy zejdzie opalenizna i nadejdą jesienne chłody. Sorki 😉
      Buziaczki, SIWA

  2. Witaj Aga ,super stylizacja , Twoja kreatywność nie zna granic , Wiesz
    uśmiałam się do łez bo totalnie mnie zaskoczyłaś , nie wpadłabym za nic
    mając taki T-shirt pewnie nosiłabym go w ugrzecznionej wersji, zaszalałaś
    wyobraźnią pokazując tyle możliwości mistrzostwo świata
    skorzystam z tych patentów to więcej niż pewne , na koniec komplement
    nogi masz fantastyczne , kobieto pokazuj je ile się da udanego urlopiku
    pozdrawiam buziaki

    1. Witaj Jolu,
      Cieszę się, że skorzystasz z patentów. Duży T-shirt może uratować każde wakacje. Mając go w walizce zabieramy kilka kreacji w jednym ciuchu i mamy dużo miejsca na dodatki 🙂 . Do każdej wersji inne klapeczki czy sandały… Jak widać, możliwości jest wiele. Nogi zrobiły furorę, ale tak naprawdę nie mam zbyt wielu ciuchów, w których mogłabym je tak pokazywać. Dobrze zatem, ze trafił do mojej szafy ten T-shirt 🙂
      Buziaki, SIWA

  3. Witaj Kropko, wow, wow, wow. To właściwie tyle. Kapitalna stylizacja, wszystkie wersje świetne, a myki z supełkami, rękawkami, ramionkami to po prostu mistrzostwo świata. Tylko Ty tak potrafisz. Duży T-shirt jest w moim posiadaniu, niejeden i oczywiście od Rundholtza więc cieszy już sam w sobie, ale używany raczej klasycznie do wąskich spodni, no ewentualnie supełek. Zdjęcia piękne, tło też a…..nogi to już obłęd całkowity. Agusiu baw się dobrze na urlopie, odpoczywaj i czekam na nowe morskie wpisy. Buziaki D.

    1. Witaj Dorotko,
      To naprawdę rzadkość, że jestem tak zadowolona ze stylizacji. Opalenizna, super T-shirt i perspektywa nadchodzącego urlopu, wszystko złożyło się na takie udane zdjęcia. Kombinowanie mam już we krwi… i nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności, by się z Wami nie podzielić tymi wszystkimi wersjami 🙂 . Cieszę się, że udało Ci się wejść w posiadanie tego T-shirtu. Będziemy mogły się umówić i pójść w miasto jako dwie Kropki 😉
      Buziaki, SIWA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *