❤️❤️❤️❤️ DLA ŚW. WALENTEGO❤️❤️❤️❤️ ODROBINA CZERWONEGO

Wiem, wiem, miało być o szerokich rękawach, ale jak tu nie uczcić dnia świętego Walentego odrobiną czerwonego? W celebrowaniu tego święta skutecznie pomogły mi wyprzedaże i Mama Jola… Ale wszystko od początku…

Przyjazd Mamy zawsze wprawia mnie w dobry nastrój. Tym razem spędziłyśmy cały, poprzedni  weekend w damskim gronie, bo moi chłopcy pojechali na narty. Jak to kobitki, nie mogłyśmy przepuścić okazji, by nie wybrać się na wspólne zakupy. Na dokładkę trwały końcowe wyprzedaże…

Każda z nas miała ochotę na coś fajnego w dobrej cenie. Chyba najbardziej sprecyzowane oczekiwania miała moja Córcia, a my z Mamą szukałyśmy po prostu czegoś, co wprawi nas w zachwyt. Mamie udało się kupić „skórzane” spodnie H&M, które wypatrzyła w mojej puchowej stylizacji  🙂 . W tym samym sklepie, moim łupem padła czerwona sukienka.

Nie wiem, czy zwróciłabym na nią uwagę, gdyby nie fakt, że zaledwie kilka dni wcześniej kupiłam sobie, również na wyprzedaży, czerwone mokasyny ZARA. Są dokładnie w tak samo intensywnym odcieniu, co sukienka. Dobrze, że nie robiłam zdjęć klasycznym aparatem, bo pewnie pękłaby klisza.

Czarny płaszcz ZARA wystąpił w ostatnim wpisie o wyprzedażach. Towarzyszył mi także dzielnie podczas Fashion Weekendu w Düsseldorfie i przyznam, że jest naprawdę jednym z moich lepszych zakupów w tym sezonie. Jakoś tak dziwnie się składa, że pasuje mi do większości stylizacji 😉 . Bardzo dobrze się w nim czuję.

Do sukienki i mokasynów idealnie pasuje saszetka VAGABOND. Nieistotne, czy mam ją przerzuconą przez ramię, czy trzymam jako kopertówkę. Saszetka rządzi, bez niej, jak bez ręki…

Dzięki Mamie, miałam nie tylko fantastyczny humor przez cały weekend, ale także super udaną sesję zdjęciową. Myślę, że widać gołym okiem, jak dobra atmosfera i nastrój panował podczas robienia zdjęć. Szkoda, że tak rzadko mamy okazję robić to razem.

Podoba mi się noszenie okryć wierzchnich nonszalancko  na ramionach. Świetnie wyglada to na zdjęciach i wcale się nie dziwię, że większość fashionistek właśnie w ten sposób pozuje na Instagramie i FB. Niestety jest to kompletnie niepraktyczne, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by czasem sobie „pogwiazdorzyć” 🙂 i mieć ten fakt w nosie.

Sukienka latem jest strojem kompletnym. Wymaga jedynie dodatków i już jesteśmy gotowe. Jesienią i zimą, mamy znacznie więcej możliwości. Od naszej fantazji zależy, jak ją wykorzystamy.

Kiedy założyłam do niej gruby golf w prążek H&M, zamieniła się w super zwiewną spódnicę. Jedynie końcówki mankietów zdradzały, że to sukienka.

Sukienka jest lekko przeźroczysta i ma doszytą krótką podszewkę. Podczas sesji nie było aż tak ciepło, by wystąpić w samych rajstopach, więc dołożyłam do nich obcisłe rurki ANNETTE GÖRTZ. Noszenie spodni z sukienkami nie jest niczym nowym i czy modne, czy niemodne, warto sięgnąć po to rozwiązanie, bo jest naprawdę wygodne.

Saszetka w talii? Czemu nie, też jest fajnie.

Zupełnie inaczej stylizacja prezentuje się ze swetrem RUNDHOLZ. Głęboki dekolt dużo odkrywa i nie ma wątpliwości, że znajduje się pod nim sukienka. Podobny efekt można osiągnąć, zakładając kardigan.

Wiecie, że nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała założyć swetra do góry nogami. Mama, kiedy usłyszała, że chcę to zrobić, bardzo się zdziwiła, ale potem przyznała, że całkiem fajnie wyszło.

Z przodu wygląda, jak króciutkie bolerko, a z tyłu niczym krótki sweterek do talii.

Saszetka na tle sukienki zupełnie zniknęła

Myślałam, że cykniecie zdjęć z podskokiem przez kogoś z zewnątrz jest dużo łatwiejsze niż kiedy robię je sobie sama. Nie wiem, co było powodem problemów? Czy to, że ciągle  się śmiałyśmy, czy może brak wprawy? Zrobienie tych dwóch zdjęć zajęło nam spoooro czasu… Na szczęście udało się!

Moje Kochane Silverowiczki,
W dniu świętego Walentego życzę Wam:
dużo miłości ❤️ i radości 😁,
samych miłych, romantycznych i całuśnych momentów…
Ten dzień, to wspaniały moment, by powiedzieć Wam,
jak bardzo Was lubię, kocham Wasze komentarze
i że blog nie może bez Was żyć…
Mam nadzieję, że przed nami długi  i udany związek…
Przesyłam Wam gorące buziaki 💋💋💋 i do następnego razu,
SIWA

Możesz także polubić

6 komentarzy

  1. ❤️„Moc, energia, endorfina(…)
    Baw się, tańcz, skacz.” ❤️ [„Bombaj”Łąki Łan]

    I niech Ci ten stan pozostanie na zawsze!

    1. Cicha Wielbicielka??? Wow, mogę zatem śmiało stwierdzić, że to bardzo udane Walentynki … i równie udana, energetyczna stylizacja,która pobudza do działania i ujawniania się 🙂
      Ściskam Cię Ewo walentynkowo, SIWA

  2. Agusiu, my też Ciebie kochamy bardzo. Energia jaka płynie z dzisiejszej stylizacji jest ogromna czerwień czerń i ten oszalały turkus za plecami na muralu – obłęd. Życzę Ci takiej energii i urody na zawsze. Twoja wierna Walentyna Dorota.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *